Gdy zmarznę nie nic przyjemniejszego niż parę rzeczy, które są ze sobą w ścisły sposób powiązane:
1-koc
2-fotel
3-miękka poducha
4-dobra muzyka
5-kakao, ewentulanie w wersji weekendowej czerwone wino
no i oczywiście co?
świece świece i jeszcze raz świece,kocham je,nie mogę się bez nich obejść.
A Wy?też macie sposób na spędzanie wieczoru gdy porządnie wcześniej zmarzniecie?
1-koc
2-fotel
3-miękka poducha
4-dobra muzyka
5-kakao, ewentulanie w wersji weekendowej czerwone wino
no i oczywiście co?
świece świece i jeszcze raz świece,kocham je,nie mogę się bez nich obejść.
A Wy?też macie sposób na spędzanie wieczoru gdy porządnie wcześniej zmarzniecie?
